Zamek Chojnik

Co za zniewaga! Jakież upokorzenie! Policzek, którego piękna Kunegunda nie mogła zapomnieć. Umiłowany, przybyły z Turyngii rycerz wzgardził jej najszczerszym afektem. Lecz cóż podkusiło ją, by tylu hożych młodzieńców na głupią śmierć posyłać? Dlaczego kazała starającym się o jej rękę zalotnikom przemierzać na koniu i w pełnej zbroi wyrastające nad przepaścią, zamkowe mury, skazując ich tym samym na śmierć pewną? Gdy jednemu tylko, zapaławszy do niego uczuciem chciała wzbronić spełnienia strasznego żądania, ten spełnił je i… jej miłość odrzucił. Ukarana za śmierć tylu niewinnych, wzgardzona przez ukochanego, sama rzuciła się z zamkowej wieży w przepaść.


Taka legenda pasuje do zamku Chojnik piętrzącego się na szczycie wzgórza (627 m n.p.m.) o tej samej nazwie jak ulał. Każdy kto do niego zmierza, stawiając kolejne kroki na stromej ścieżce wijącej się w enklawie Karkonoskiego Parku Narodowego „Góra Chojnik” oraz kto mija go w dzielnicy Jeleniej Góry – Sobieszowie na drodze do Piechowic czy Szklarskiej Poręby, czuje grozę i wyniosłość tego zamku. Twierdza nigdy nie została zdobyta, z dumą pawia spogląda w dół z ok. 150-metrowej skarpy. Wydaje się niewzruszona jak Kunegunda, której duch snuje się w księżycowe noce po zamkowych murach…

Odwiedzający zamek mają szansę przyjrzeć się architekturze, która zachowała oryginalny: XIV, XV, XVI i XVII-wieczny charakter. Na skutek opuszczenia zamku po wspomnianym pożarze zabytek uniknął późniejszych barokowych i neogotyckich upiększeń. Posiada dwa dziedzińce otoczone murami o renesansowych attykach. Ozdobą niższego jest pręgierz z ok. 1560 r., wyższego zaś gotycka, cylindryczna wieża, ze szczytu której roztaczają się piękne widoki na Kotlinę Jeleniogórską i Karkonosze. W zamkowych murach oprócz wieży i pręgierza zachowały się skorupy budynków mieszkalnych i gospodarczych, pozostałości kaplicy, wykute w skale cysterny na wodę, baszta bramna, lochy, północna basteja, w której działa schronisko przewidziane maksymalnie na 30 osób.

Od 1993 r. swoją siedzibę ma w twierdzy Bractwo Rycerskie Zamku Chojnik, którego członkowie każdego roku w drugą sobotę i niedzielę września organizują tam Turniej Rycerski „O Złoty Bełt Chojnika”. Stanowi on sposób na przypomnienie najdawniejszych dziejów zamku, stylu życia jego mieszkańców, sposobu ich ubierania się, muzyki, jaka im przy różnych okazjach towarzyszyła, krążących wokół niego legend.

Do twierdzy wiedzie z okolicy wiele szlaków turystycznych, przy czym z Sobieszowa dwa: czerwony i czarny. Oba zaczynają się przy skrzyżowaniu obok miejscowego kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa. Pierwszy jest nieco łatwiejszy, lecz mniej intrygujący. Trudniejszy czarny prowadzi pośród bardzo ciekawych form skalnych.

Tekst: Sandra Nejranowska-Białka

Dodaj opinię

Ocena ogólna:        

Dla dwojga:        

Dla dzieci:        

Dla dorosłych:        

Dla seniorów:        

Komentarze (1)

Anonim 19.06.2019 08:36

Uwielbiam Zamek Chojnik i jego legendę o Kunegundzie! Wspinałam się chyba każdym szlakiem po kilka razy na górę i nadal mi się nie znudziło. Na szczycie znajduje się schronisko, które warto odwiedzić i się czegoś napić lub coś zjeść. Można również kupić pamiątkę.

Dodaj komentarz