Pałac Brunów

Nie wszystkie zabytkowe obiekty należące do Doliny Pałaców i Ogrodów są dziś opuszczone i zaniedbane. Jednym z przykładów fantastycznego odnowienia wizerunku dawnego pałacu jest Pałac w Brunowie, znajdującym się tuż obok Lwówka Śląskiego. Obecnie mieszczą się tu hotel oraz restauracja, początki budowli były jednak zgoła odmienne.

Pierwsze wzmianki o brunowskim dworze, jakie dziś można znaleźć, pochodzą z wieku XV. Pierwotnie mogła być to budowla obronna, przypominająca swoją formą zachowane do dziś w okolicy wieże mieszkalne. Majątek leżał wówczas w rękach śląskiego rodu Zedlitzów. W latach 1740 - 1750 dokonano w dworze gruntownej przebudowy, tworząc na planie kwadratu niezbyt duży, dwupoziomowy pałac, w stylu barokowym. Właścicielem był wówczas hrabia Bernhard von Schmettau.

Trzydzieści siedem lat później, kiedy właścicielami pałacu zostali Krzysztof Henryk i Ernesta von Schweinitz wybuchł potężny pożar, niszczący cały dwór i jego zabudowę. Na spalonych ruinach rodzina Na zgliszczach Schweinitzów postanowiła jednak wybudować całkiem nową, dwukondygnacyjną posiadłość. W kolejnych dekadach, kiedy pałac przechodził we władanie nowych właścicieli, rezydencję wzbogacono o stajnię z powozownią (nawiązującą swym projektem do średniowiecznych budowli sakralnych), fontannę, park projektu Eduarda Petzolda, skrzydło południowe pałacu, oranżerię oraz wieżę.

Dodaj opinię

Ocena ogólna:        

Dla dwojga:        

Dla dzieci:        

Dla dorosłych:        

Dla seniorów:        

Dziś - wystawny hotel i trzymająca podobny poziom restauracja. Kiedyś - rezydencja wysokich, godnych i szlachetnych arystokratów. Pierwszą posiadłość w Brunowie założyli von Zedlitzowie w XV wieku. Blisko 400 lat później von Schweinitzowie odbudowali pałac hrabiego von Schmatteu po poważnym pożarze, rozbudowując go m.in. o dodatkowe skrzydło, park czy wieżę.

Komentarze (1)

Anonim 22.05.2019 08:39

Uwielbiam Dolinę Pałaców i Ogrodów, mieszkam niedaleko i co jakiś czas wybieram się na zwiedzanie któregoś z zabytkowych miejsc. Rezerwuję pokój w jakimś kameralnym hostelu lub pensjonaciku i mogę się oddać przyjemności. Ostatnio właśnie byłem zobaczyć Pałac Brunów. Pięęęękny. Nie nocowałem, ale skorzystałem z restauracji. Polecam.

Dodaj komentarz

Nasi partnerzy